2018-05-20

Informatyzacja w urzędach pracy

'Tom2 okladka przednia spis tresci_Strona_01.jpg'

 

Dr Zbigniew Olejniczak przedstawia zarys historii informatyzacji urzędów pracy. Autor uczestniczył w tych pracach przez szereg lat, część swoich doświadczeń opisał w PC Kurierze, a teraz mamy okazję zapoznać się z tą dziedziną administracji z racji publikacji artykułu z konkursu historycznego PTI. Warto i należy podkreślić, że systemy informatyczne dla rynku pracy wykonały polskie firmy. Poniżej przedstawiamy trzy fragmenty tekstu odsyłając do całości w archiwum portalu (link poniżej).

 

Informatyzacja urzędów pracy rozpoczęła się wraz z uchwaleniem ustawy z 29 grudnia 1989 roku o zatrudnieniu. Co prawda w latach 80. podejmowano próby zastosowania komputerów w tym obszarze, ale były to próby jednostkowe, w małej skali i nie przyniosły one poważniejszych koncepcji dających się wykorzystać w przyszłości. W raz z ustawą wykorzystanie rozwiązań IT w służbach zatrudnienia potoczyło się już szybko.

Próba systematyzacji zmian technicznych i technologicznych w urzędach pracy może się odbywać wg różnych kryteriów. Mogą to być daty odpowiednich aktów prawnych, albo podpisanych rzeczywiście strategicznych umów na duże przedsięwzięcia. Tutaj przyjęto, że kryterium wyróżniającym będą takie zdarzenia, które w konsekwencji przyniosły nową jakość.

Zgodnie z powyższym, informatyzacja urzędów pracy okłada się w trzy etapy::

  1. etap I, trwający do 1994 r. – cechuje go duża żywiołowość i nieskoordynowany rozwój aplikacji i prostych systemów informatycznych; co prawda w tym okresie pojawiły się propozycje podejścia systemowego, ale nie trafiły one na „przygotowanych odbiorców” po stronie administracji. Pierwsze próby zastosowań IT w tym obszarze podejmowano, co prawda już w latach 80. (1983), ale nie miały one, w konsekwencji, większego znaczenia,

  2. etap II, przypadający na lata 1994 do 2002 – wyznaczony z jednej strony przeglądem stanu tzw. projektu Banku Światowego (dokładniej: Automation of the Labour and Social Welfare Organisation – dalej ALSO, 1994) i zarazem przejęciem projektu przez polski Zespół Projektowy, do decyzji o podjęciu prac nad nowym systemem SI SYRIUSZ (29.12.2002) z drugiej,

  3. etap III, zaczynający się w roku 2002 – zapoczątkowuje go decyzja o podjęciu prac nad nowym systemem informatycznym dla służb zatrudnienia i jednostek pomocy społecznej.

Obszar rynku pracy i pomocy społecznej należy do jednego z ważniejszych, zarówno ze względu na liczbę jednostek organizacyjnych (w każdym powiecie i gminie), jak i liczbę klientów systemu. Zmiany, jakie zachodziły w tym obszarze w ostatnich 25. latach są niezwykle interesujące ze względu na konotacje historyczne, ale także dorobek w realizacji dużych przedsięwzięć informatycznych. ...

 

....Rekomendacja Agencji Szkoleniowej z Wielkiej Brytanii

Na przełomie lat 80. i 90. zadania – jak czytamy w raporcie brytyjskiej Agencji Szkoleniowej - „służby zatrudnieniowe” „prowadzone były przez prowincjonalne /wojewoda/ władze, których [było] 49, oraz przez centralne kierownictwa w liczbie 30. pracowników, stanowiących Departament Zatrudnienia wewnątrz Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej”. Warto też pamiętać, że „Ogólne ukadrowienie służby zatrudnienia” pod koniec 1989 r. wynosiło 2 300 osób/ obecnie wzrosło do 4 000osób/” Dla porównania, warto wiedzieć, że „Brytyjska Służba Zatrudnieniowa posiada 35 tys. personelu, którego praca wspierana jest systemem komputerowym dla wypłacania zasiłków dla 1,6 mln. osób […] jeśli Polska spodziewa się bezrobocia rzędu 400 tys. osób potrzebować będzie 25% wielkości personelu brytyjskiego, tj. 9 tys. pracowników”.

Na czele potrzeb polskiej służby zatrudnienia znalazły się komputery: „Minister prosi o nie, jego wyżsi funkcjonariusze proszą o nie, Prezydent Łodzi prosi o komputery”. W tej dramatycznej sytuacji, niektóre zachodnie rządy obiecały pomoc w komputeryzacji służby zatrudnienia. Wydawałoby się, że w takim stanie rzeczy rekomendacja w postaci: szybko komputeryzować służby zatrudnienia byłaby oczywista, a jednak nie. Eksperci brytyjscy wskazywali, że w sytuacji, gdy nie było najprostszych systemów biurowych wprowadzenie komputeryzacji byłoby bezsensowne. Brak klasyfikacji, zawodna sieć telefoniczna, obskurne lokale przekreślały wizję rychłej komputeryzacji!

Jeżeli komputeryzacja służb zatrudnienia na przełomie 1989/90 była zdaniem ekspertów niecelowa, to jednak myślano o niej całkiem realnie. Rząd republiki Federalnej Niemiec deklarował pomoc w komputeryzacji i dostawę komputerów (zapewne PC) produkcji firmy Siemens, a przy tym przeszkolenie (zapewne w związku z zastosowaniem komputerów) personelu. Eksperci byli jednak nieugięci twierdząc, że pomimo deklaracji niemieckich nie ma systemu, który można komputeryzować. Mogłyby być mikro-komputery w województwach, czy nawet w biurach lokalnych, ale tylko w „mikro-skali”.

 

Misja Międzynarodowego Biura Pracy

Kolejną grupą ekspertów byli (w lutym i marcu 1990 r.) przedstawiciele MBP, których wyniki misji zawiera „Sprawozdanie z misji w Polsce”.

Przywołane sprawozdanie odnosi się do kwestii komputeryzacji pokazując, że póki, co niewiele zrobiono. Wskazuje na potrzebę „przygotowania nowoczesnych i zróżnicowanych służb ds. zatrudnienia”. Ale są też rekomendacje bardziej skonkretyzowane. Wspomina się o potrzebie „informatycznego opracowania podań o pracę oraz ofert pracy”, a także wykazu przedsiębiorstw, zgromadzeniu w jednym miejscu podań o pracę i ofert pracy, jednocześnie prowadzeniu pracy „polegającej na ich systematycznym przybliżaniu”.

W trzy miesiące później, licząc od terminu misji MOP w Polsce, pojawiło się „Memorandum techniczne dotyczące informatyzacji krajowej służby ds. zatrudnienia. Dokument przynosi interesujące informacje (chociaż bardzo wyrywkowe) nt. stanu informatyzacji w Warszawie. Otóż, pierwsze kroki związane z informatyzacją służb zatrudnienia – jak tam wspomniano -podjęto w roku 1983. Wykorzystano wówczas mikrokomputer MERA 400 oraz 8 stacji roboczych (końcówek). W roku 1988 sprzęt zamieniono na stanowiska klasy PC (7 x XT + 1 x AT). Jeden komputer wykorzystywano dla rejestrowania ofert pracy, drugi dla gromadzenia informacji nt. przedsiębiorstw, 5 służyło do obsługi bezrobotnych, a 1 dla naliczania zasiłków. Na komputerach wykorzystywano system Dbase III. W maju 1990 r. w urzędach pracy było 38 komputerów, z tego 34 XT i 4 AT.

W memorandum wskazano trzy możliwe scenariusze informatyzacji służb zatrudnienia:

  1. Scenariusz scentralizowany: w grę wchodziło stworzenie centralnych zasobów (informacji i aplikacji), a następnie ich udostępnianie poszczególnym jednostkom. Wzór rozwiązania miał pochodzić z Niemiec i był autorstwa firmy Siemens.

  2. Scenariusz oparty na sieci lokalnej i mikrokomputerach: w tym scenariuszu proponowano zastosowanie sieci lokalnej z serwerem i stacjami roboczymi.

  3. Scenariusz uwzględniający utrzymywanie zasobów centralnych połączonych ze stanowiskami lokalnie, lub z wykorzystaniem systemu teletransmisji. Rozwiązanie dopuszczało lokalne serwery dla teletransmisji. ...

 

....Rozwój oprogramowania dla służb zatrudnienia autorstwa polskich firm

Liczne wizyty instytucji z zagranicy w Polsce, tak intensywne w latach 1990 – 1991 mogą prowadzić do mylnego wniosku, że na krajowym rynku informatycznym nie dostrzeżono nowego odbiorcy oprogramowania i nowych potrzeb. Wyobrażenie jest jak najbardziej mylne.

Opublikowanie ustawy o zatrudnieniu zachęciło firmy do podjęcia ryzyka przygotowania rozwiązań użytkowych. Dla przykładu, ZETO Katowice, na zlecenie Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach, przygotowało w bardzo krótkim czasie oprogramowanie RUBIKOM, które już w maju 1990 r. zostało przekazane do wdrożenia, a od lipca 1990 r. wypłaty zasiłków dla bezrobotnych odbywały się za pomocą tego systemu.

Dość długi okres upłynął od ogłoszenia ustawy o zatrudnieniu do ogłoszenia przetargu na oprogramowanie dla służb zatrudnienia. Na tyle długi, że na rynku usadowiło się aż 14 różnych rozwiązań. Be głębszej oceny tego faktu można wyrazić opinię, że swoiste zaniedbanie polegające na nieprzygotowaniu rozwiązań w zakresie jednolitego oprogramowania w konsekwencji stworzyło problemy w zakresie wymiany danych, ale także na etapie przygotowania i wdrożenia SI PULS, a następnie SI SYRIUSZ.

W czerwcu 1991 r., na prośbę Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej został przeprowadzony przegląd oprogramowania stosowanego w biurach pracy. Do przeglądu zaproszono 14 firm, zaproszenie przyjęło 9. W wyniku przeglądu powstał ranking oprogramowania, w którym Pierwsze trzy pozycje zajęły: (1) Progress Radom, program Bezrobotni; (2) UW Łódź, program Boss; (3) ZETO Katowice, program Rubikom. Trzeba jedna przyznać, że w sprawozdaniu podkreślano „porządkujący” charakter kolejności.

Ku jednolitemu systemowi

Kolejne wizyty przedstawicielstw różnych instytucji z krajów europejskich bez wątpienia miały większe znaczenie dla organizacji służb zatrudnienia w Polsce aniżeli do rozwiązań IT. Punktem przełomowym, jak się okazało, była misja banku Światowego, a w ślad za tym podpisanie przez Polskę umowy o pożyczkę z Bankiem Światowym (1991), której część miała zostać przeznaczona na budowę kompleksowych systemów IT dla urzędów pracy i pomocy społecznej.

Konkretne prace formalnie rozpoczęły się od podpisania umowy z firmą Coopers & Lybrand Menagement Consultants (XII.1992). Niestety ten etap trzeba uznać za stratę czasu, a także środków. Prace C&L nie tylko nie przyniosły żadnych efektów, ale też dość wyraźnie już później dystansowano się od nich

 

Zobacz także

W serwisie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej informacji w polityce prywatności.

×